In 1998, from the pier in Sopot – or more precisely, a garage – “Statek Kosmiczny Ścianka” of the band Ścianka launched, taking listeners on an intergalactic voyage through sonic landscapes.
This debut album, released by Tymon Tymański’s Biodro Records, became one of the most important releases of the Polish alternative scene of the ’90s.
The album was recorded in Maciej Cieślak’s home studio, humorously named the Studio of Adam Mickiewicz in Sopot. The band, inexperienced in recording at the time, was supported by Piotr Pawlak, who acted as the sound engineer and helped temper their most experimental tendencies. The goal was to achieve a raw, dirty sound reminiscent of ’60s recordings, complete with overdriven drums and instruments.
Despite lacking single promotion, the album was well-received by critics and listeners alike, selling over 5,000 copies. It also earned a nomination for the Fryderyk Award in the “Debut of the Year” category.
3…2…1… 🪐 Liftoff!
🚀 “X1” sounds like a garage door opening, only to be followed by the explosive “Skuter,” bursting with energetic riffs. This mad, high-octane track with intriguing lyrics became one of Ścianka’s biggest hits and the official anthem of the 2nd OFF Festival in 2007. When “Skuter” parks, “X2” begins—the engine couldn’t handle the wild ride. It’s time to don the spacesuit and board the spacecraft.
🌌 Sonic Landscapes
The titular track “Ścianka” is a seven-minute-plus composition with a hypnotic riff and experimental sound. We break away from Earth, flying “on wings above the world,” piercing through the atmosphere to dive into the cosmic void.
The journey through psychedelic sounds reminds us that sound waves travel differently in space than on Earth.
The following track, “Piosenka No. 3,” provides a moment of respite – a melodic and accessible piece, accompanied by the only music video promoting the album. The gentle guitar melody, however, is interwoven with Ścianka’s signature unease, which emerges at the song’s end.
🦟 The Energy of Insects
An uninvited guest sneaks onto the rocket—a mosquito or a spider? The short yet intense “Insect Power” is a burst of sound, as the astronauts frantically try to catch the insect. The track crushes with raw energy, evoking the sound of Velvet Underground in a cosmic voyage. Meanwhile, “X3” feels like someone finally defeated the bug – like Andrzej Gołota at his peak.
👢 Style and Humor
“Czerwone Kozaki” is a playful mix of styles and a pastiche with artistic flair. Shouts, keyboards, tempo changes, distortions, a meaty bassline, and far-out guitar effects—all combine to portray Ścianka as a band capable of both playing with conventions and sending signals to extraterrestrial beings.
🌊 Musical Journeys
The astronaut falls asleep, dreaming of “Sopot,” which emerges slowly like a dense fog, flows calmly, bursts like a supernova, and then fades away gently.
“Trans-Atlantyk,” an almost nine-minute composition, begins with a sound reminiscent of a ship’s foghorn departing the port. Deep bass, a mysterious trombone, and guitar improvisations create the feeling of a cosmic journey across an ocean of sound.
🧪 Experiments and Tales
A half-minute track: an experiment? A sonic tale? Or a joke? This is an example of the band’s absurd humor and creativity. Ścianka surprises even with titles, such as: “Sprawa 5-ciu pracowników Instytutu Badań Kosmicznych, zbiegłych w kwietniu 1973 z terenu zakładu w Beskid Wschodni i tam doszczętnie zdziczałych.”
During the cosmic journey, one can encounter truly extraordinary beings, perfectly illustrated by “Chudy” and its lyrics: “No legs, no arms, says: I’m not from here.” The composition alternates between chaotic punk (as if The Stooges joined the mission) and a soundtrack-like vibe reminiscent of Tarantino’s films. This musical madness is packed into just over three minutes.
“Down There Low” lets us gaze at Earth from a great distance, inspiring both awe and a sense of emptiness. Spinning on its axis and orbiting the Sun, Earth has no real foundations – everything is, in a way, suspended. Yet the people living down there rarely grasp this. The astronaut, lost in these reflections, drifts into sleep, finding himself back in Sopot. This time, “Sopot II” emerges slowly, with only an acoustic guitar melody piercing through the dense fog and angelic voices in the background.
From dreamy Sopot, like a feather, we transition to the calmest corners of space. The ambient “Piórko” offers a delicate guitar melody accompanied by minimal percussion, providing a moment of calm before the grand finale.
Is it time to return to Earth? “Ja nie” closes the album with palpable nervousness before landing. Re-entry through the atmosphere grows increasingly intense, culminating in a landing on the Atlantic Ocean. The album ends with an ambiguous, impactful declaration: “Nobody will catch me.”
🌟 Summary
“Spacecraft Ścianka” is an album that takes listeners on a unique journey through diverse sonic landscapes. Raw energy, experimental approaches, and bold arrangements make this work sound fresh and inspiring even decades later.
What’s more, the album will see a vinyl reissue—a double LP in orange transparent plastic, gatefold cover, and a poster from the era. The release is set for September 9th, with a limited run of 450 copies.
You can order here: myshitinyourcoffee.com/product/scianka-starek-kosmiczny-scianka-lp/
🎶 Ścianka’s cosmic journey is one you can’t miss.
Info
Recorded and mixed at the Studio of Adam Mickiewicz in Sopot
Sound engineer: Piotr Pawlak
Mixing: Maciej Cieślak, Piotr Pawlak, Jacek Lachowicz
Band lineup:
Maciej Cieślak – guitar, vocals, maracas, tambourine, bass, violin (“Piórko”)
Jacek Lachowicz – Vermona, Rhodes, bass, tambourine (“Piosenka No. 3”)
Arkadiusz Kowalczyk – drums
Wunderhorn Gruppe:
Olaf Woliński – trumpet
Marcin Cudny – trumpet
Piotr Eee… – trombone
Ewa Borowska – choir (“Sopot”)
🎶 Listen full album 🎶
WERSJA POLSKA
„Statek Kosmiczny Ścianka” – międzygalaktyczna podróż
W 1998 roku z sopockiego molo, a właściwie z garażu, wystartował “Statek kosmiczny” zespołu Ścianka, zabierając słuchaczy w międzygalaktyczną podróż po dźwiękowych krajobrazach.
Ten debiutancki album, wydany przez Biodro Records Tymona Tymańskiego, stał się jednym z najważniejszych wydawnictw polskiej alternatywy lat 90.
Płyta została nagrana w domowym studiu Macieja Cieślaka, nazwanym żartobliwie Studiem im. Adama Mickiewicza w Sopocie. Zespół, który nie miał jeszcze doświadczenia w nagrywaniu, wspierał Piotr Pawlak – pełnił funkcję inżyniera dźwięku i łagodził ich najbardziej eksperymentalne zapędy. Celem było uzyskanie surowego, brudnego brzmienia, przypominającego nagrania z lat 60., z przesterami na bębnach i instrumentach.
Choć album nie był promowany singlami, zyskał uznanie krytyków i słuchaczy, sprzedając się w ponad 5 tysiącach egzemplarzy. Otrzymał także nominację do nagrody Fryderyk w kategorii “Debiut roku”.
3…2…1… 🪐 Startujemy!
🚀 “X1” brzmi jak otwieranie drzwi garażu, po czym z impetem rusza “Skuter”, wyrzucając kłęby energetycznych riffów. To szalona muzyka i intrygujący tekst, a sam utwór stał się jednym z największych hitów Ścianki oraz oficjalnym hymnem 2. OFF Festiwalu w 2007 roku.
Kiedy skuter parkuje, pojawia się “X2” – silnik nie wytrzymał szalonej jazdy. Pora założyć skafander i wskoczyć do statku kosmicznego.
🌌 Przestrzeń dźwiękowa
Tytułowy utwór “Ścianka” to ponad siedmiominutowa kompozycja, z hipnotyzującym riffem i eksperymentalnym brzmieniem. Odrywamy się od ziemi i lecimy „skrzydłami ponad świat”, przebijamy kolejne warstwy atmosfery by zanurzyć się w przestrzeni kosmicznej.
Podróż przez psychodeliczne dźwięki uświadamia nam, że w kosmosie fale dźwiękowe rozchodzą się inaczej niż na ziemi.
Następująca po niej “Piosenka No. 3” przynosi chwilę wytchnienia – to melodyjna i przystępna kompozycja, do której powstał jedyny teledysk promujący album. Łagodna melodia gitarowa jest jednak przeplatana charakterystycznym dla Ścianki niepokojem, który ujawnia się pod koniec utworu.
🦟 Energia owadów
Do rakiety zabrał się nieproszony gość – komar, mucha, czy pająk? Krótki, ale intensywny “Insect Power” to eksplozja dźwięku, w której astronauci szaleńczo próbują złapać owada. Utwór miażdży surową energią i przypomina brzmieniem Velvet Underground w kosmicznej podróży. “X3” brzmi zaś, jakby ktoś ostatecznie rozprawił się z owadem niczym bokser Andrzej Gołota w szczycie swojej formy.
👢 Styl i humor
“Czerwone Kozaki” to żartobliwa mieszanka stylów i pastisz z artystycznym wyczuciem. Krzyki, klawisze, zmiany tempa, przestery, mięsisty bas, odlotowe efekty gitarowe – wszystko to tworzy obraz Ścianki jako zespołu zdolnego bawić się konwencjami, a jednocześnie wysyłać sygnały do istot pozaziemskich.
🌊 Podróże dźwiękowe
Astronauta zasnął i śni mu się “Sopot”, który powoli wynurza się jakby z gęstej mgły i płynie spokojnie by rozbłysnąć niczym supernowa i łagodnie zgasnąć.
“Trans-Atlantyk”, niemal dziewięciominutowa kompozycja, zaczyna się dźwiękiem przypominającym syrenę mgłową statku wyruszającego z portu. Głęboki bas, tajemniczy puzon i gitarowe improwizacje tworzą wrażenie kosmicznej podróży przez ocean dźwięków.
Uwaga! „X4” pod pokładem coś się dzieje, kolejny mikro utwór na płycie.
🧪 Eksperymenty i opowieści
Półminutowy utwór eksperyment? Dźwiękowa opowieść, czy żart? To przykład, to przykład absurdalnego humoru i kreatywności zespołu. Ścianka potrafi zaskoczyć nawet samym tytułem: „Sprawa 5-ciu pracowników instytutu badań kosmicznych, zbiegłych w kwietniu 1973 w Beskid Wschodni i tam doszczętnie zdziczałych”.
W kosmicznej podróży można natrafić na naprawdę niezwykłe istoty, co idealnie obrazuje utwór „Chudy” z jego słowami: „Nie ma nóg, Nie ma rąk, Mówi: nie jestem stąd”. Kompozycja raz brzmi jak nieco chaotyczny punk, jakby The Stooges również zabrano w tę wyprawę, by już chwilę później przypominać muzyczne tło do filmów Tarantino. To prawdziwe szaleństwo muzyczne zamknięte w nieco ponad trzech minutach.
„Down There Low” to utwór, który pozwala spojrzeć na Ziemię z tak wielkiej odległości, że można zarówno wpaść w zachwyt nad jej pięknem, jak i poczuć pustkę oraz zwątpienie. Ziemia, obracając się wokół własnej osi i krążąc wokół Słońca, nie posiada żadnych fundamentów – wszystko jest w pewnym sensie zawieszone w przestrzeni. Jednak ludzie żyjący gdzieś tam, daleko w dole, rzadko są tego świadomi. Astronauta, pogrążony w tych przemyśleniach, zdaje się zapadać w sen, by ponownie znaleźć się w Sopocie. Tym razem „Sopot II” wyłania się ze snu z trudem, a jedynym przebijającym się dźwiękiem jest delikatna melodia gitary akustycznej, w tle słychać też anielskie głosy.
Z sennego Sopotu, niczym lekkie „Piórko”, przenosimy się w najspokojniejsze rejony kosmosu. Utwór ma lekko ambientowy charakter – dostajemy subtelną gitarową melodię w towarzystwie oszczędnej perkusji. To chwila oddechu przed wielkim finałem. Pora wracać na Ziemię?
„Ja nie” zamyka album, a narastająca nerwowość przed lądowaniem jest niemal wyczuwalna. Powrót przez kolejne warstwy atmosfery robi się coraz bardziej gorący, aż w końcu załoga ląduje na Oceanie Atlantyckim. Album wieńczy nieoczywiste, wymowne stwierdzenie: „Nie dogoni mnie nikt”.
🌟 Podsumowanie
“Statek kosmiczny Ścianka” to album, który zabiera słuchacza w wyjątkową podróż przez różnorodne dźwiękowe krajobrazy. Surowa energia, eksperymentalne podejście i odważne aranżacje sprawiają, że to dzieło mimo upływu lat wciąż brzmi świeżo i inspirująco.
Co więcej, album doczeka się reedycji na winylu – dwupłytowy zestaw w pomarańczowym, przezroczystym plastiku, okładka typu gatefold i plakat z epoki. Premiera już 9 września, a nakład ograniczony do 450 egzemplarzy.
Można zamawiać pod adresem: myshitinyourcoffee.com/product/scianka-starek-kosmiczny-scianka-lp/
🎶 Ścianka to kosmiczna podróż, której nie można przegapić.
Nagrano i zmiksowano w Studiu Im. Adama Mickiewicza w Sopocie
Inżynier dźwięku – Piotr Pawlak
Miks – Maciej Cieślak, Piotr Pawlak, Jacek Lachowicz
Skład:
Maciej Cieślak – gitara, głos, marakas, tamburyn, bas, skrzypce (Piórko)
Jacek Lachowicz – Vermona, Rhodes, bas, tamburyn (Piosenka No 3)
Arkadiusz Kowalczyk – perkusja
Wunderhorn Gruppe:
Olaf Woliński – trąbka
Marcin Cudny -trąbka
Piotr eee… – puzon
Ewa Borowska – chórek (Sopot)
All the reasons Why Ścianka’s Statek Kosmiczny is the Most Epic Space Rock Album!



